[ Pobierz całość w formacie PDF ]

opublikowanego tekstu. Informuje on nie tyle o stanie umysłów społeczeństwa polskiego, lecz
raczej o sposobie myślenia autora sondażu.
Pytanie "Kto nas krzywdzi?" jest zupełnie sztuczne, ludzie na ogół w ten sposób nie
ustosunkowują się do otaczającego świata. Pytanie to jest zbyt abstrakcyjne i musi
prowokować do udzielania fikcyjnych odpowiedzi. Autor sondażu być może obawiał się tego.
Postanowił więc sam z góry wytypować potencjalnych "krzywdzicieli" i skłonić bada
46 47
Podobnie ma się sprawa ze stwierdzeniem, że programy TVP "dobrze wpływają na
życie rodzinne" lub że .,źle wpływają na życie rodzinne". Skąd telewidz ma to wiedzieć? Na
jakiej podstawie? Mamy tu zresztą jeszcze inny aspekt sprawy. Może przecież być tak, że
same programy telewizyjne bezpośrednio nie wpływają na życie rodzinne ani w złym, ani w
dobrym kierunku, ale ponieważ c z ę s t o o g 1 ą d a s i ę j e z c a ł ą r o d z i n ą w tym sensie
telewizja może sprzyjać życiu rodzinnemu, ale nie ze względu na s w o i s t e p r o g r a m y,
lecz na sam fakt w s p ó 1 n e g o oglądania (a przy okazji dyskutowania, odnoszenia do siebie
różnych obserwacji). Telewizja w tym przypadku byłaby tylko p r e t e k s t e m wspólnego
spotkania rodziny.
W zestawie pytań, na które mieli odpowiedzieć telewidzowie brakło bardzo istotnych,
np. takich: czy telewizja w ogóle wpływa na sposób myślenia ludzi (i osobno), na ludzkie
zachowania; czy jest uzasadnione, aby dopatrywać się w telewizji wpływu pożądanego albo
niepożądanego? A może to co upowszechnia telewizja ma mały wpływ na telewidzów, bo jest
on równoważony przez radio i prasę?
Takich kwestii można by wymienić więcej. Omawiany sondaż w najlepszym wypadku
informuje o d o m y s ł a c h telewidzów, a nie o ich przekonaniach; tym bardziej, że nie było
pytania, czy dany telewidz sam kiedykolwiek się zastanawiał nad tym, jaki jest wpływ
telewizji na obyczaje, postawy i poglądy ludzi (choćby tych, którzy stale oglądają
przynajmniej niektóre programy).
BŁĄD FIKCYJNOŚCI PROBLEMU BADAW('Z.1?G()
Na łamach "Gazety Wyborczej" pewien profesor psychologii, a równocześnie autor
wielu sondaży w jednym z ośrodków badania opinii, opublikował obszerny raport* na temat
stanu umysłów Polaków. Podstawą był sondaż na temat: "Kto nas krzywdzi?". Rzadko się
zdarza, aby tak przejrzyście ktoś przedstawił wyniki swoich badań w przekonaniu, że
odkrywa ważne cechy osobowości Polaków.
* "Gazeta Wyborcza" 1995, nr z 25-26. 02.
Badaniami objęto 1050 osób dorosłych (próba reprezentatywna). Wszystkie wnioski
autora sondażu są pochodną zasadniczego pytania: "Czy czuje się Pan(Pani) osobiście
skrzywdzony(a) przez...?" W tym miejscu wymieniono 15 potencjalnych "krzywdzicieli":
Kto nas krzywdzi?
tak (%)
obecny rząd
ludzie bogacący się
46
prezydent
41
nowy lad po 1989 r. 41
stary lad sprzed 1989 r.
31
urzędy 28
"Solidarność" ' 24
przełożeni w pracy
19
Rosjanie 18 Niemcy 17 Kościót katolicki 12
żona/mąż policja/prokuratura Żydzi
rodzice
Trudno byłoby wymys'lić równie wydumany sondaż sądząc tylko z samego
opublikowanego tekstu. Informuje on nie tyle o stanie umysłów społeczeństwa polskiego, lecz
raczej o sposobie mys'lenia autora sondażu.
Pytanie "Kto nas krzywdzi?" jest zupełnie sztuczne, ludzie na ogół w ten sposób nie
ustosunkowują się do otaczającego świata. Pytanie to jest zbyt abstrakcyjne i musi
prowokować do udzielania fikcyjnych odpowiedzi. Autor sondażu być może obawiał się tego.
Postanowił więc sam z góry wytypować potencjalnych "krzywdzicieli" i skłonić bada
10 47
nych do wyboru tych "krzywdzicieli" i tu właśnie dowiadujemy się, jaką mentalność [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • razem.keep.pl