[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Popatrzył na mokre plamy na surducie, w który była otulona. - Mam nadzieję, że nie
zamokło.
Rozpiął guziki i zdjął z niej surdut. Lucinda ze śmiechem przyciągnęła jego
głowę i pocałowała go prosto w usta. Po chwili Harry cofnął się.
- Jesteś bardzo mokra. Musimy zdjąć z ciebie te rzeczy.
Popatrzyła na niego uwodzicielsko, a potem posłusznie odwróciła się, żeby
mógł ją rozsznurować. Harry zdjął z niej suknię i rzucił ją na podłogę karety.
Została w koszuli, przemoczonej i prawie przezroczystej.
Z rumieńcem na twarzy obserwowała spod rzęs, jak Harry delikatnie i
niespiesznie ją od niej uwalnia.
Harry, rozbierając Lucindę, czuł, że zalewają fala ciepła, słyszał, że oddycha
płytko. Gdy była już całkiem naga, zadrżała, lecz on wiedział, że nie drży z zimna.
Pochylił się i pocałował sińce, które na jej ramionach pozostawiły dłonie
Scrugthorpe'a. Lucinda przypomniała sobie pewną rozmowę. Roześmiała się cicho na
to wspomnienie.
- Wiesz - wyjaśniła, widząc pytające spojrzenie - Em powiedziała pewnego
razu, że powinnam sprawić, byś padł na kolana.
- Ach tak. Mądra kobieta z tej mojej ciotki. - Delikatnie posadził ją tak, że
siedziała teraz okrakiem na jego udach. - Zapomniała jednak, że uwodzicielowi może
być trudno zmienić swoją naturę.
- Harry? - powiedziała pytająco.
- Mhm?
- Harry... jesteśmy w powozie - usiłowała protestować.
Roześmiał się cicho.
- To jest najzupełniej możliwe, zapewniam cię. Kołysanie zwiększa
przyjemność... zobaczysz.
- Tak, ale... - Nagle jej oczy otworzyły się szeroko. Po chwili upojenia
przymknęła powieki. - Harry? - wyszeptała cicho.
Nastąpiła długa cisza, wśród której słychać było tylko oddechy, a potem
Lucinda westchnęła głęboko.
- Och, Harry!
Godzinę pózniej, gdy powóz wjeżdżał powoli na ulice Mayfair, Harry spojrzał
na kobietę siedzącą mu na kolanach.
Owinięta była jego płaszczem, sucha i rozgrzana - jej ubranie leżało na
podłodze powozu, tworząc mokrą kupkę. A jego surdut i spodnie były w okropnym
stanie. Dawlish będzie miał z nimi mnóstwo roboty. Harry jednak nie przejmował się
tym. Miał bowiem wszystko, czego najbardziej w życiu pragnął. [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • razem.keep.pl