[ Pobierz całość w formacie PDF ]

gdybyś się nie zjawił.
Scott mierzyÅ‚ wszystkie kostiumy, jakie byÅ‚y w skle­ SÅ‚uchajÄ…c R.J., Scott czuÅ‚ siÄ™, jakby mu wbijano nóż
pie. %7ładen mu nie odpowiadał, w końcu więc kupił w serce. Własne cierpienie w minionym tygodniu
tylko maskÄ™. RobiÅ‚o siÄ™ pózno, a chciaÅ‚ zdążyć do zamknęło mu oczy na cierpienia innych. Znowu od­
domu Katherine, zanim obie wyjdÄ… na zabawÄ™. Dzwo­ wróciÅ‚ siÄ™ w stronÄ™ schodów. Jego gÅ‚os drżaÅ‚ teraz od
nił do niej kilkakrotnie, ale numer był wciąż zajęty. skrywanych emocji.
PodjechaÅ‚ pod jej dom i zaparkowaÅ‚ przy krawęż­ - PójdÄ™ do Katherine. Ona musi strasznie martwić
niku. Ogarnęło go uczucie paniki, gdy przed wejściem się o Jenny i... gniewać na mnie.
spostrzegł limuzynę i samochód policyjny.
- Zanim pójdziesz... - R.J. wyciągnął rękę i chwycił
- R.J.! - Zdumiał się, gdy starszy pan otworzył mu Scotta za ramię - opowiem ci historię, historię o małej
drzwi. Ogarnęło go przerażenie, gdy w środku ujrzał dziewczynce.
dwóch policjantów. Po chwili jeden z nich wyszedł na
Scotta ogarnęła irytacja. Nie chciał teraz tracić czasu,
dwór.
chciaÅ‚ pójść do Katherine, uspokoić jÄ… i prosić o przeba­
Scott wszedÅ‚ do Å›rodka. Z trudem wyszeptaÅ‚: czenie. DotknÄ…Å‚ aksamitnego pudeÅ‚ka w kieszeni mary­
narki. Chciał powiedzieć Katherine, jak bardzo ją kocha.
- Co się stało? Katherine...?
- Z Katherine wszystko w porzÄ…dku. Jest w sypia­ - Znam caÅ‚Ä… historiÄ™ Jenny.
lni. - Scott natychmiast rzucił się do schodów, ale - Nie mówię o Jenny. - R.J. wymawiał słowa
powstrzymały go dalsze słowa R.J. - Chwileczkę, ostrożnie, jakby wahał się pomiędzy dotrzymaniem
młody człowieku. Z Katherine wszystko w porządku...
obietnicy danej Katherine a koniecznoÅ›ciÄ… wynikajÄ…­
fizycznie. Psychicznie raczej nie. Jenny zniknęła. - Za­
cą z obecnej chwili. - Chcę ci opowiedzieć historię
uważył przerażenie, jakie pojawiło się na twarzy
dziewczynki, która, jak sądzono, miała wszystko,
Scotta. - Usłyszała samochód zajeżdżający przed dom
czego zapragnęła. Pamiętaj, to tylko historia. Możesz
i myślała, że to ty. Wybiegła na dwór, zanim Katherine
ją zinterpretować, jak zechcesz.
zdążyła ją zatrzymać i gdzieś zniknęła. Katherine
szukała jej przez pół godziny, potem zawiadomiła
policjÄ™.
Sypialnia pogrążona byÅ‚a w półmroku. Scott obser­
-Dlaczego Jenny sądziła, że to ja? - Scott zdał sobie wował Katherine, która stała na tarasie, patrząc
sprawÄ™, że zadaÅ‚ gÅ‚upie pytanie, zanim skoÅ„czyÅ‚ mó­ w ciemność. MiaÅ‚a splecione ramiona, jakby chroniÅ‚a
wić. się przed zimnym i wilgotnym powietrzem nocy. Czuła
- Ponieważ dopytywała się o ciebie od tygodnia całkowite odrętwienie, po policzkach spływały jej łzy.
i nie przestawała pytać Katherine, czy pójdziesz Jak mogła być tak nieostrożna i pozwolić Jenny wyjść
z nimi na zabawę. - R.J. spojrzał na niego zimno. samej z domu?
KAWALER NA SPRZEDA%7Å‚
143
1 4 2 KAWALER NA SPRZEDA%7Å‚
jest, że możemy być razem. - Scott odetchnął głęboko.
Jeśli coś jej się stanie, nigdy sobie tego nie wybaczę,
Mimo że sytuacja nie ułatwiała mu zadania, musiał
powtarzała w myśli.
powiedzieć Katherine, że ją kocha i chciał to zrobić
- Katherine?
teraz. Oparł policzek o jej głowę. - Kocham cię,
Przestraszyła się, nie wiedziała, że ktoś wszedł do
Katherine i nie chcę, żebyśmy się znowu rozstali.
pokoju. Obróciła się i stanęła twarzą w twarz ze
Katherine nigdy jeszcze nie czuła takiej euforii.
Scottem. Nie wiedziała, co ma zrobić, więc po prostu
- Och, Scott, nie umiem nawet wyrazić, jak bardzo
stała bez ruchu. W końcu odezwała się drżącym głosem:
cię kocham. Kochałam cię od chwili, gdy po raz
- Ona jest gdzieś tam w ciemności, zupełnie sama
pierwszy podaliśmy sobie ręce w twoim biurze.
i zagubiona.
- Zatem jesteś szybsza niż ja. Ja zakochałem się
Scott widział strach na jej mokrej od łez twarzy.
w tobie parę godzin pózniej, w windzie w Hyatt. - Nie
Czuł dziwny ból w okolicach serca.
przestawał jej przytulać, gładzić włosów, całować
- Tak jak ty? [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • razem.keep.pl