[ Pobierz całość w formacie PDF ]

ruinami Delos.
35
Ludzie w helikopterze spostrzegą wieśniaków i odnajdą wrak, myślał Dzikus nie ustając w
biegu, potem wezwą pomoc i przeszukają wyspę, a ponieważ jest taka mała, nie zabierze to
im wiele czasu.
Zerknął na Rachel, aby się upewnić, czy dotrzymuje mu kroku.
Co będzie, jeśli zemdleje na skutek wstrząsu? I gdzie, do diabła, możemy się ukryć?
4 Kiedy Rachel potknęła się, Dzikus obrócił się i zdołał ją " chwycić, zanim upadła.
Wsparła się o niego, ciężko dysząc.
 Już dobrze. Po prostu zaczepiłam o coś stopą.
 A naprawdę?
 Nawet ty potknąłeś się przed chwilą.  Pot lał się strumieniami po jej pokrytej szramami
twarzy. Obejrzała się za siebie ze strachem.  Ruszajmy.
Aomotanie silnika helikoptera ustało pięć minut temu. Dzikus domyślił się więc, że pilot
odnalazł skrawek płaskiego terenu w pobliżu wraku. Wkrótce nadejdą posiłki na łodziach i
innych helikopterach.
Słońce wzniosło się wyżej, świecąc oślepiająco. Przed nim rozciągały się wzgórza.
Nagle Rachel upadła na twarz. Dzikus zawrócił i doczołgał się do niej. Na szczęście wysunęła
ręce do przodu, amortyzując upadek. Ciężko dyszała z wyczerpania.
 Miałeś rację.
 A wiec przedtem to nie było zwykłe potkniecie?
 Kreci mi się w głowie.
 Może nie od wstrząsu. Parę minut odpoczynku...
 Nie. Tak wiruje...
O, cholera, pomyślał Dzikus.
 Chce mi się wymiotować. To ze strachu. Musisz mi zaufać. Wyciągnę cię z tego.
 Marzę o tym.
 Odsapnij chwilę. Im trzeba trochę czasu na zorganizowanie się. Nie zaczną szukać tak od razu.
 Ale co potem?
Dzikus sam chciałby wiedzieć.
 Przepraszam  powiedziała.
 Za upadek? No, to się zdarza.
 Nie, za to, że cię wplątałam w to wszystko.
 Ty mnie nie wplątałaś. Nikt mnie nie zmuszał. Wiedziałem, na co się narażam.  Dzikus
pomógł jej wstać.  Tylko się nie poddawaj. Twój małżonek jeszcze nie wygrał.
Rachel uśmiechnęła się, podniesiona na duchu.
Dzikus popatrzył przed siebie. I co teraz? Oddychając głęboko rozglądał się dookoła w
poszukiwaniu jakiejkolwiek kryjówki.
Granitowe wzgórza pocętkowane były małymi ruinami  wszystkie okrągłe, zbudowane z
płaskich kamieni, a choć ich sklepienia pozapadały się, kształt zachowanych ścian pozwalał się
domyślać, że niegdyś wyglądały jak ule. To były grobowce.
Może by schować się w... Nie, to zbyt oczywiste. To pierwsze miejsce, gdzie będą nas szukać.
Ale przecież nie możemy tak stać.
Rachel uścisnęła jego dłoń.
 Jestem gotowa.
Dzikus ruszył przed siebie, trzymając ją pod rękę.
5 Niespodziewanie ziemia pod nimi poruszyła się. Jego stopy " straciły oparcie, uderzył
biodrem o granitową skałę i zapadł się w dół. Upadek był tak nieoczekiwany, że Dzikus nie zdołał
złagodzić uderzenia. Leżał na plecach, łapiąc powietrze. Obok niego z jękiem wylądowała
Rachel. Kurz powoli opadał kłując w oczy. Kiedy Dzikus odzyskał ostrość widzenia, stwierdził,
że znalazł się w głębokiej jamie. Prawie dwa metry nad nimi słońce przeświecało przez wlot
szybu. Odkaszlnął i nachylił się nad Rachel.
 Nic ci się nie stało?
36
 Chyba nie. Poczekaj, sprawdzę...  Zdołała usiąść.  Tak. Ja... Co się stało?
 Jesteśmy w grobie szybowym.
 Co?
Zaczął jej tłumaczyć, przerywając dla złapania oddechu. Grecy
w starożytności stosowali różne typy pochówków. Na powierzchni pozostały ruiny po tak
zwanych tholosach  ich nazwa pochodziła od greckiego przymiotnika odnoszącego się do ich
kształtu. Czasami jednak kopano jamy, których ściany wzmacniano kamieniami, a wejśeie-
przykrywano granitową płytą. Ciało zmarłego umieszczano na dnie szybu w marmurowym
pojemniku w pozycji siedzącej, z podkurczonymi nogami i opuszczoną głową, a wokół sarkofagu
układano broń, żywność, odzienie i kosztowności. %7łałobnicy starali się, jeśli to było możliwe,
zasypać grób ziemią, Rhinea była jednak skalista, ten szyb pozostał wiec pusty. Kiedy Dzikus
przyjrzał mu się dokładniej, zauważył, że o wyborze miejsca zadecydowało pęknięcie w
granitowej skale. Dopiero u samej góry, gdzie szczelina się rozszerzała, wklino-wano płaskie
kamienie, które podtrzymywały płytę przykrywającą wejście. [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • razem.keep.pl